Nie tylko baba, ale i chłop, dziecko, matka, pracodawca patrzy. Zanim dojdzie do wymiany słów, proces oceny naszej osoby zaczyna się od zmysłu wzroku. Bywa okrutny i bezlitosny! Dostrzeże najmniejsze uchybienie, wyłapie niedoskonałości, będzie świdrujące i przenikliwe! Więc bądźmy czujni i pamiętajmy drodzy Panowie o estetycznym MINIMUM!
Nie jest ono zbyt wygórowane, można zaliczyć do niego choćby prysznic, chwilkę spędzoną u fryzjera czy pomocną dłoń mamy (lub innej Damy) przy manikiurze. Potem dochodzą do tego elementy „obce”, zwane dalej odzieżą. Jak wiemy w dzisiejszych czasach nie wystarczy owinąć się kawałkiem skóry, ponieważ nie jest to etyczne i zakrawa o brak humanitaryzmu! Dziś trzeba odnaleźć swój STYL!
A jak wiemy, Panom przychodzi to znacznie trudniej. Zakup nowych spodni, czy koszuli to zło konieczne. Już nie wspomnę o mierzeniu czy ogólnym zastanowieniu się nad formą czy kolorystyką. Przecież po co tracić czas na pierdoły?! Do późnych lat dorosłych, Panowie, odziedziczyli po mamusi nawyk do kupowania zbyt dużych ciuchów. Łatwiej było by narzucić worek, niż kupować jeansy za 300zł, które nie grzeszą schludnością. Dlaczego nie chcecie wyglądać dobrze? Z czego może to wynikać? Po trochę ze strachu przed kolegami, przed szeptami i domysłami, wmawianiem sobie „nie mam czasu” czy jaka inna cholera?
W dzisiejszej Polsce prym w poszukiwaniu stylu (w większej mierze) mają celebryci, geje i mała grupka chłopaków z pomysłem na siebie. Niewielu porywa się z motyką na słońce i choćby zakłada fotoblog , czy nawet przegląda prasę z moda męska. Muszę tu zaznaczyć, iż na rynku polskim mało jest atrakcyjnej prasy dla panów o tematyce styl życia, moda, uroda. Te, które są, moim zdaniem nie porywają, a już nie zachęcają do zakupu.
Pytanie tylko po co to wszystko, ta moda i styl? Po to, aby napędzać siebie do działania, ukazać swoją indywidualność, być dobrze postrzeganym, wzbudzać zainteresowanie (to seksualne też), wykazać zmysł estetyczny. Bo to jest jak u ptaków. To samce stroją piórka, aby przypodobać się skromniejszym samiczkom.
Czy w Polsce konserwatyzm i zacofanie(mam na myśli tu stereotypowe myślenie) są powodem do „produkowania” niedbałych i mało wyrazistych facetów? Myślę, że tak. Wynika to z wychowania i duszenia przez otoczeni. Ostatnio pod moim postem na blogu, znalazłem notkę o braku tolerancji, ostrych komentarzy na ulicach i hamowaniu młodych ludzi w byciu sobą. Myślę, iż nie należy przesadzać w tym kreowaniu swojego stylu. Pewne rzeczy są tylko stylizacją, a inne stylem/modą użytkową. Trzymajmy się tego! Ale wierzę, że pewne myślenie jest już powoli za nami. Ludzie uczą się tolerancji, lecz pewnych rzeczy nie przeskoczymy. W tym wszystkim trzeba pozostać sobą. Nie można rezygnować i trzeba dumnie iść do przodu. A ja proszę tylko o to estetyczne minimum.. reszta pozostawiam dla bardziej zaangażowanych!
Camil
Brrrryyy.. zimno! :D