
W życiu każdego przychodzi czas "wyłączenia". Dwa miesiące przerwy pomogły mi przemyśleć kilka spraw, a przede wszystkim uświadomiły mi, że tęsknie za blogowanie.
Dziś dość skromy post, ale z czasem mam zamiar nadrobić czas. To co udało mi się zgromadzić w szafie przez ten okres, będziecie mogli podziwiać w najbliższym czasie. Okres wakacyjny w modzie, raczej kusi kolorem, a u mnie nieco ostrzej. Klimaty rock, punk są bliższe mojemu sercu, niż inne style.
Zmiana nazwy.. hmm.. "dojrzałem". Mam kilka pomysłów na przyszłość i mam nadzieję, że mój blog pomoże mi w ich realizacji. Chcę wnieść nową jakość.. :)

Motyw czaszki zaczerpnięty od McQueen, w koszulce z H&M.
Długo szukałem takich butów, skusiły mnie swoją "wszechstronnością", chętnie połączę je z dresowymi portkami :P. Humanic
Kolorowe spodnie mocno kojarzą mi się ze stylem punk. Moje są z Pull&Bear.
P.S.
Poza tym, jestem oczarowany pewnym odkryciem:


Kamil :*
Mam fioła na punkcie Skull-boya. :)
OdpowiedzUsuń+może będziemy obserwowali swoje blogi?
www.polishstylish.blogspot.com
ooooo ja też jestem nim oczarowana !!!
OdpowiedzUsuńZombie boy jest świetny:D
OdpowiedzUsuńooo witać witać!
OdpowiedzUsuńczachy od mc queena - mRRU! <3
Zapraszam do odwiedzin po dłuższej przerwie:
www.king-cock.blogspot.com
Pozdrawiam ;)
not o czekamy na powrót ! ;)
OdpowiedzUsuńfajne spodenki !
Ciekawe, ze przed Muglerem, Genest moglby najwyzej zaslugiwac na prychniecie pogardy takich wyglaskanych chlopcow i dziewczat jak wy. Ale jak juz wcisniety w dobrze skrojony garnitur - staje sie nagle popsymbolem dekandencji i nihilizmu.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń@rdza - od kiedy tatuaże i piercingi stały się ulubioną zabawką hipsterów, podział na "wy i my" może co najwyżej wzbudzać litość w stosunku do "was". serio, żal mi ludzi, którzy do tatuaży dorabiają ideologię i wymyślają sobie przekombinowane wzorki, które "coś znaczą". nie wiem, może w Twoim środowisku jest inaczej, ale ludzie, których poznałam na pytania podjaranych dzieciaków "co znaczą twoje tatuaże" po prostu wzruszają ramionami i mówią "no, podobało mi się, to zrobiłem". sam Genest twierdzi to samo w wywiadach.
OdpowiedzUsuńergo - skoro jest to tyko kwestia estetyki, to nie ma o co robić szumu. Zombie Boy nie jest żadnym symbolem, bo trudno mówić o symbolach w czasach, kiedy ludzie nudzą się nowymi trendami tak szybko, że czasami kilka dni wystarczy, żeby coś przeoczyć. Chwilowy trend, niewiele więcej, maskotka tłumów, bo przecież (prawie) nikt nie pójdzie w jego ślady. Niezależnie od tego same tatuaże i piercingi są obecnie już tak popkulturowe, że można nimi zaszokować co najwyżej własną babcię, bo na pewno nie opinię publiczną.
bunt? dekadencja? nihilizm? to ktokolwiek jeszcze myśli w tych kategoriach na serio w XXI wieku oprócz niedobitków subkultur?
a tak poważnie, to takie podziały na "wy" i "my" są tak nudne, że to aż boli - pewnie osobiście interesowałeś/aś się Genestem, ZANIM jeszcze zrobił pierwszy tatuaż? jakież to hipsterskie...
P.S. polecam nowy nr Fashion Magazine - jest świetna sesja Zombie Boy'a solo i z JAC, a na YT filmik z planu.
tattwa, zanim zaczniesz zarzucac wszystkim hipsterstwo, poczytaj troche o tym ruchu. podobnie, nie rozumiem skad wycieczka o dorabianiu ideologii do tatuazu.
OdpowiedzUsuńnapisalam jak jest, genest kilkanascie miesiecy temu chodzil po talkshowach i robil za etatowego dziwaka a dzis jest zabawka projektantow. A o dekadencji i nihilizmie w kontekscie genesta mowil sam mugler (dziwi mnie ze jako osoba przynajmniej posrednio zainteresowana moda, o tym nie wiesz).
I nie, genest wczesniej mnie nie interesowal, teraz tez zreszta interesuje mnie tak dlugo, jak dlugo popkultura go przezuwa i eksploatuje.
Wystarczylo zajrzec na mojego bloga, zeby zauwazyc, ze tatuaz to dla mnie wiecej niz fajny rysunek na skorze, i ze od genesta wole Zpire, Orlan czy Truszkowskiego.