Nie potrafię zapanować nad sobą, kiedy widzę tę charakterystyczną kratkę.. przeszywa mnie dreszcz, kiedy widzę kolekcje Burberry.. na myśl przychodzi mi Londyn, Królowa, deszcz i mgła, klasyka. Płaszczyk jest tak prosty, że aż piękny.. To chyba sobie cenię najbardziej - prostotę, oryginalny krój i stonowany kolor. Jest to dość odmienne od poprzedniego postu-bo co ma Elmo do Burberry? :-) Tło fotografii: balkon, ul. Dubois, Wrocław..:)
Camil
A na sobie mam:
płaszcz - Burberry
sweter - lumpeks
t-shirt - H&M
sztruksy - H&M
okulary - allegro
Świetny masz ten płaszcz. własnie tam lubię tę kratkę najbardziej- na podszewkach:)
OdpowiedzUsuńszkoda, że tak masowo podrabiana (chyba nie ma w Warszawie emerytki, która nie miałaby szalika w taką kratkę).
OdpowiedzUsuńale najprostsze trencze są zdecydowanie najlepsze :)
no proszę, dubois ;-) pomacham ci dzisiaj z szósteczki :D
OdpowiedzUsuńszkoda,że u mnie nie ma takich facetów,
OdpowiedzUsuńkrata? wiesz co,uświadomiłeś mi,że chyba nie mam niczego w kratę , chyba tylko parasol ;)
A ja nie wiem co jest takiego niezwykłgo w tej kracie. Ale ja sie nie znam;]
OdpowiedzUsuńAaaahaham ja też chcę taki płaszcz! Rany, świetnie Ci w tej kratce.
OdpowiedzUsuń