czwartek, 19 listopada 2009

Burberry na Dubois.. :)







Nie potrafię zapanować nad sobą, kiedy widzę tę charakterystyczną kratkę.. przeszywa mnie dreszcz, kiedy widzę kolekcje Burberry.. na myśl przychodzi mi Londyn, Królowa, deszcz i mgła, klasyka. Płaszczyk jest tak prosty, że aż piękny.. To chyba sobie cenię najbardziej - prostotę, oryginalny krój i stonowany kolor. Jest to dość odmienne od poprzedniego postu-bo co ma Elmo do Burberry? :-) Tło fotografii: balkon, ul. Dubois, Wrocław..:)
Camil

A na sobie mam:
płaszcz - Burberry
sweter - lumpeks
t-shirt - H&M
sztruksy - H&M
okulary - allegro

6 komentarzy:

  1. Świetny masz ten płaszcz. własnie tam lubię tę kratkę najbardziej- na podszewkach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda, że tak masowo podrabiana (chyba nie ma w Warszawie emerytki, która nie miałaby szalika w taką kratkę).

    ale najprostsze trencze są zdecydowanie najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no proszę, dubois ;-) pomacham ci dzisiaj z szósteczki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda,że u mnie nie ma takich facetów,
    krata? wiesz co,uświadomiłeś mi,że chyba nie mam niczego w kratę , chyba tylko parasol ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nie wiem co jest takiego niezwykłgo w tej kracie. Ale ja sie nie znam;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Aaaahaham ja też chcę taki płaszcz! Rany, świetnie Ci w tej kratce.

    OdpowiedzUsuń