środa, 23 marca 2011

Zielony Skrzat. Wrocław - miasto mostów..



Jakiś czas temu, jeden z dziennikarzy rozpisywał się na temat sztruksów, a raczej ich brzydoty! Nie mogłem się oprzeć skomentowania.. sztruksy są okropne, jeśli fason spodni jest mało atrakcyjny. Szerokie nogawki spodni wykonane ze sztruksu, faktycznie nie zachwycają. Ale ja postawiłem na rurki. :)

Kolor "kamelowy" zagościł w poprzednim sezonie. Świetnie współgra z czarnym, ale lubi też zieleń, czy biel. Mój zestaw kolorystyczny obfituje w "kamelowy", przełamany jest zielenią i czernią. Bardzo przyjemna gama kolorystyczna na początek wiosny.
Cieszę się z pięknej pogody, która sprzyja dłuższemu przebywaniu na świeżym powietrzu.. :)









sweter, spodnie - H&M
kurtka - CHV
torba - RI
pasek - LeeCooper

Pozdrawiam
Kamil - Skrzat - Szafiarka

13 komentarzy:

  1. Świetnie.Podoba mi się wszystko, ale spodnie najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha! wietny blog! Podziwiam Twój dystans do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam lubię i lubiłam sztruksy zawsze! :) Twoje mają ładny delikatny prążek,no i świetny kolor! zwłaszcza w połączeniu z "kamelem" jak to określiłaś ;)fajny obów,super torba! pzdr

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam sztruks lubię, a Twoje spodnie są wyjątkowo urocze. I cudną masz torbę Kamilku!

    OdpowiedzUsuń
  5. me likely!
    -----------
    www.chomacki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. buty i spodnie absolutnie świetne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bla bla bla.
    Sztruksy fajnie - ładne, nieco zapomniane a Ty szafiarko wyciągnąłeś je spod szafowego lamusa i odziałeś się nimi pokazując, że czemu nie.
    Reszta? Nic nowego, nic ciekawego i godnego uwagi. Dystans do siebie - cool, jednakże nie ma nic nadzwyczajnego w pozowaniu w "sieciówkowych"

    szmatkach z hiemów i innych lee cooperów. Nic w nich oryginalnego, skoro dwie przecznice dalej ktoś ubierze tę samą kurtkę lub "wystrzałowy,

    oryginalnie przyozdobiony" t- shirt wprost z androgynicznego manekina z Galerii Dominikańskiej.
    Zresztą, co do tego zestawu, na ulicy co chwilę można ujrzeć jakiegoś młokosa lub brutala z zadziorną miną w skórzanej kurtce, wysokimi butami

    założonym na odwal się, w okularach przeciwsłonecznych rodem z piątkowej imprezy pt."remixy Dj Krzysztofa".
    Jak można być innym, odjazdowym, jedynym w swoim rodzaju, skoro nosimy modne (bleh) arafatki (bleh #2) i inne szaliczki plus koszule z szeroko

    dostępnego h&m a na nogi przywdziewamy trendy rureczki i tenisóweczki (bądź trampeczki), od których aż się roi na ulicach.
    Drogi Kamilu, to nie wszystko do Ciebie (hehe), podobasz mi się, masz dużo weny, ubierasz się schludnie,jednakże bez "łał".

    Pozdrawiam!
    Ewa.

    OdpowiedzUsuń