sobota, 27 listopada 2010

Zwiastun. Muchy. Party.



To co zobaczycie poniżej to raczej zapowiedź przyszłości. Wkraczamy w sezon zimowy, gdzie nie w głowie nam harce na łące, a raczej brylowanie w przytulnych knajpkach, domowych kątach czy klubach. Mimo, iż do wiosny daleko, ja już powoli zaczynam łowić moje must. Pozostanę przy tym co lubię najbardziej, czyli czerni, łączeniu starego z nowym, wariacji na temat formy oraz postanawiam bardziej skupić się na detalach - broszki, okulary, czapy..
A co dziś? Dziś coś na najbliższą przyszłość. Myślę tu o imprezach - Andrzejki, Sylwester.. Może coś Wam wpadło w oko? :)
Misz masz.. nowe/stare.. klasyka/oldschool.. forma/kolor.. zabawa!




czapa - H&M
mucha - lanvin dla H&M
t-shirt - H&M
Tak! Kocham H&M! :D




melonik - no name
marynarka - SH






marynarka - SH
t-shirt - SH
brocha - Stradi
okrycie głowy - ikea

Pozdrawiam
Kamil :)

sobota, 20 listopada 2010

Man POWER! Czyli kolorowe butki.



Za oknem szaro i buro. Mnie osobiście tęskni się do pięknej wiosny i kolorowych krajobrazów. Z zazdrością patrzę na piękne krajobrazy, które służą Adamowi z The Mens`Side, za tło, do jego równie rewelacyjnych stylizacji.
Zbuntowałem się! Moja nowa miłość to: kolor w garderobie. Oczywiście z charakterystycznym dla mnie wyczuciem. Nadal jestem wierny klasycznej czerni. A własnie, bo kolor lubi czerń. Jest jej tłem, najlepszym kompanem, bazą.
W składniki mojego ogródka wchodzą buty w kolorach tęczy, bluza w fiolecie i zieleni oraz czarne akcenty podkreślające kolor. Kurtkę wyszperałem ok. 2 lat temu w SH. Jestem z niej bardzo dumny, a poza tym kosztowała grosze.
Życzę Wam koloru, który daje radość i odświeża smętne ulice..







czapka - LeeCooper
kurtka, torba - SH
bluza, ts - H&M
spodnie - Str
buty - TK Max

Kamil :)

poniedziałek, 8 listopada 2010

"Twoja torba wygląda jak z gazety.."



Tak! Mój dobry znajomy ocenił moją lumpeksową zdobycz, jako dodatek do magazynu! Ja tam nie widzę jej gazetowego szyku. :P Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem. Oczywiście zamieniłem tę opinię w żart i pokazałem całemu światu, moją piękną, granatową torbę. Niedziela nie była łaskawa.. była trochę jak z piosenki "Gloomy Sunday".
Dziś wrzuciłem na siebie kilkach rzeczy, które już dość długo wiszą w mojej szafie. Kurtkę kupiłem w Vero Modzie, jakieś 3 lata temu, torbę rok temu w SH, a sweter 2 lata temu w H&M, na wyprzedaży. Dziś złożyły się w mój niedzielny uniform. Przy okazji wolnego dnia zawitałem w kinie. Nie polecam filmu Piła 3D! Nie wywołał we mnie dreszczy, napięcia. Jedynie obrzydzenie i nudę. Miałem ochotę na 90 minut adrenaliny. Rozczarowałem się!
Następnym razem będzie teatr! :D kontakt z żywą sceną jest bardziej magnetyczny.





czapka, sweter, komin - H&M
spodnie - P&B
torba - SH
buty - Humanic

Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny
Kamil :*

niedziela, 24 października 2010

Przepraszam!? Czy piekło jest na poziomie 8?



Już od kilku lat można zaobserwować przenikanie zwyczajów z innych krajów. Mam na myśli tak lubiane (lub tak znienawidzone) Walentynki, Halloween czy choćby karnawałowe szaleństwa. Tym postem odnoszę się do zbliżającego Święta Zmarłych, a co dla niektórych imprezy Halloween. W stylizacji połączyłem dandysa, wymieszanego z rockowym klimatem, doprawionego mrocznym i tajemniczym gotykiem. Uwielbiam współczesną muzykę gotycką. Kocham ją przede wszystkim za inspirujące i poetyczne teksty. Wokalistki i fanki gotyku wyglądają jak mroczne nimfy, noszą piękne długie włosy i lubują się w koronkach i sukniach.
Może jestem wampirem?
Mój zestaw to połączenie nowego ze starym, znanego z nieznanym. Autorem torby jest moja babcia. Chusta wygrzebana w lumpie, przypomina te od A McQ, rockowa kurtka i marmurkowe rurki to twór z H&M, narzutka w bardzo niekonwencjonalnej formie została zauważona w sh, jest jak najbardziej niedopowiedziana, czyli w moim stylu. I kluczowy, jak najbardziej romantyczny akcent.. broszka.
Po prostu KISS ME.. :-X







kurtka, spodnie, bokserka - H&M
koszula, kapok, chusta - Sh
torba by babcia Sophia


Pozdrawiam
Kamil - Wampir :)

Czy polscy faceci są trendy? - O satysfakcji. Stereotypach i koszulach w rozmiarze XXL.

Po pierwsze: statystycznie.
Czasem zastanawiam się nad tym wszystkim. Zadaję sobie pytania typu: Kamil? Czy wiesz co chcesz przekazać innym poprzez blog?.. Czy ktoś to w ogóle czyta? Czy może to JA wyglądam dziwnie?.. i wiele innych. Dziś wiem, że mój blog to był idealny pomysł. Nie chciałem trzymać, tylko dla siebie, swoich modowych zboczeń. Chciałem i chcę pokazywać, że facet też lubi bawić się modą ( mimo wszystko ). Ignorując negatywne i stereotypowe społeczeństwo. Wierzę, że są ludzie na świecie, którzy patrzą na to z taką samą pasją, z tym samym "ciśnieniem". Każdy ma swoje mocne i słabsze odsłony. Dla mnie jest to normalne.
Statystycznie? Nie przeprowadzałem badań, wszystko co tu "wymaluję" jest wynikiem mojego doświadczenia i obserwacji.
Statystyczna kobieta, Polka: nosi zazwyczaj ciuchy w rozmiarze mniejszym, niż w rzeczywistości powinna.
Statystycznie mężczyzna, Polak: nosi ciuchy w rozmiarze większym, niż w rzeczywistości.
Z czego to wynika? Według mnie u kobiet z braku akceptacji własnego ciała, z okrutnych sesji w modowych szmatławcach i pokazów mody, gdzie dziewczyny są patologicznie chude.
A u panów? Z matczynych dobrych chęci i oszczędności. "Weź większy rozmiar, będzie na wyrost..", "..bo się zbiegnie w praniu" - pewnie nie jeden synek słyszał to cudowne stwierdzenie. Drugim powodem może być wpływ otoczenia: "wyglądasz jak pedał..", "nie udawaj Kena..".
Sytuacja ma większe nasilenie w mniejszych miastach. W tych większych jednak występuje "kult okrycia". Wynik tezy: pokaż mi jak się nosisz, a powiem Ci ile jesteś wart.

Po drugie: stereofit.
Tu skupię się na panach, ponieważ moda damska nie jest tak bliska memu sercu. Uważam, że w modzie męskiej istnieje większe pole do popisu. Dlatego, iż jest jeszcze niezbyt rozwinięta, wynika to zapewne z mniejszego zainteresowania modą przez płeć brzydką.
Taki typowy zestaw to jasne jeansy, bluza ( najczęściej biała, z nadrukiem, kaptur ), buty firmy A lub N, kurtka ( zazwyczaj za duża ), t-shirt ( z nadrukiem ), polar, czapka z daszkiem.
Mogę tu też dorzucić kilka typów "modowych", np.:
a) na elegancika - włosy postawione na żel, czarny obcisły t-shirt, który w składzie ma elastynę ( jak dla mnie koszmar ), spodnie od gajeru, pikolaki z czubem, zestaw świecidełek typu bransoleta plus łańcuch.
b) kujon - długie, przerzedzone włosy, sprane sztruksy (lub ich pozostałości ), koszula w kratkę w rozmiarze XL na panu S, okulary, no i tornister przyklejony do kurtki skórzanej po tacie.
Mogę tak dalej, ale po co.. nie o to chodzi.

Po trzecie: po co facetowi moda?
Właśnie.. nie jeden z nas mógł usłyszeć: "Ubierz się jak człowiek..", "Może warto kupić nowe jeansy, te są już stare..", "Ładnie Ci w różowym..". Już widzę ten strach w oczach niektórych panów. Hehe.. róż plus facet równa się gej - stereotyp. Na szczęście widać na ulicy przebłyski! I nie mówię tu o koneserach, ale o klasycznym wizerunku, czasem zabarwionym modnym detalem lub fasonem. Po co facetowi moda? Może po to, aby lepiej czuł się przy swojej modnej partnerce? Albo był lepiej spostrzegany w otoczeniu? Może dla poprawy jakości przekazu? Dla komfortu i estetyki? Dla innych ludzi, aby lepiej się z nim czuli? W każdym z tych zdań jest odrobina prawdy. Ale jak tu zadowolić siebie i czuć się w zgodzie ze sobą?

Po czwarte: kompromis.
Kilka mądrości Kamil-Szafiarki. Drodzy panowie! Postaram się stworzyć podstawowy zestaw szafowy dla pana, który nie interesuje się moda, ale chce wyglądać dobrze.
a) na co dzień:
-jeansy - powinny być klasyczne, nie za szerokie, jednolite w kolorze lub lekko dekatyzowane.
-t-shirt - można bazować na 3 kolorach: czarny, biały i szary, idealny do jeansów.
-koszula - jeśli nie lubimy kratek i pasków, postawmy na klasyk, czyli black and white.
-sweter - tu można poszaleć z kolorem, pamiętajmy o dobrej jakości swetra, najlepszy zakładany przez głowę, kołnierzyk półokrągły.
-sportowa marynarka - w zależności od trendu, może być wełniana lub jeansowa, bawełniana, bez zbędnych wzorków i nadruków.
-kardigan - alternatywa dla klasycznego swetra, najbardziej lubi się z t-shirtem.
-buty - myślę, że jedne sportowe, a drugie bardziej oficjalne, ale nie pantofle.
-akcesoria i inne - torba, czapka, zegarek, portfel, trencz to klucz do sukcesu, to one budują klimat i nadają ton całości. :)
b) oficjalnie:
-garnitur - każdy pan powinien mieć w szafie garnitur i buty wizytowe. Jest to atrybut męskości. Garnitur powinien być dopasowany, w modnym fasonie, w dobrej jakości.
To oczywiście podstawa podstaw. Dla tych nie wymagających. :) A to, co jest dalej, to już zabawa modą.. czerpanie z niej satysfakcji. Dążenie do bycia inspirującym.

Po piąte: sens.
Sens jest taki, że nie ma sensu. Mnie jako osobie, która interesuje się modą, chętnej do modowych poszukiwań i podejmowania ryzyka, jest trudno odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Jest to po prostu adrenalina, która uwalnia się podczas łamania kanonu, chodzenia pod prąd. Może cicha walka z szarością i stereotypami. Jest to na pewno satysfakcja, z pracy jaką wkładam w tworzenie image i pozytywnego odbioru. Pokazanie, tym wszystkim ludziom, którzy wiem, że chcą, ale czują strach przed, np. wyśmianiem, że można. Ludzie boją się zmian, tego co jest nowe i nieodkryte. Nie bójmy się być sobą. To nic złego! Nie mam tu na myśli skrajności i patologii.

Sądzę, że strój odzwierciedla naszą osobowość. Jest formą przekazu, potrafimy poprzez strój wywołać różne emocje, czyli wnioskuję, że to jak wyglądamy ma znaczenie. Jest formą "zapisania" naszych myśli, opinii, cech..
Miało być o facetach w modzie, a wyszło o ideologii. Hehe..
To jest apel do tych panów, którzy mają przebłyski i chcą być po prostu ubrani lepiej niż średnia. Nie bójcie się poszukiwać siebie w modzie.
Życzę satysfakcji.. :)

Pozdrawiam
Kamil